Polędwiczka wieprzowa z ciecierzycą i botwinką

Lubię mieć w spiżarni puszki z ciecierzycą, pomidorami i fasolą. Kiedy mam mało czasu na szykowanie obiadu, bardzo się przydają. Tym razem zaczęło się od leżących w lodówce liści botwiny, z którymi nie bardzo wiedziałam co zrobić. I był też duży słoik ciecierzycy. Jeden z przepisów Jamiego Olivera z książki "5 składników", okazał się bardzo inspirujący. I w ten sposób powstał nie tylko smaczny, ale i prosty do zrobienia obiad. Bardzo polecam!





składniki
ok 400 g polędwiczki wieprzowej
1 długa czerwona papryka Ramiro
3-6 suszonych pomidorów w oliwie
220 g liści botwinki
1 łyżeczka nasion fenkułu
540 g ciecierzycy z zalewą ( duży słoik)
sól, pieprz
oliwa
czerwony ocet


przygotowanie
Paprykę umyć, usunąć gniazdo nasienne, pokroić w krążki. Liście botwinki dokładnie umyć, lekko odsączyć na sicie, pokroić w poprzek w paski. Polędwiczkę umyć, osuszyć, dokładnie usunąć wszystkie błony, posolić i popieprzyć, przeciąć w poprzek na dwa kawałki. W garnku z grubym dnem rozgrzać olej, obsmażać polędwiczkę ze wszystkich stron przez ok 5 minut. Przełożyć mięso na talerz a do garnka włożyć paprykę i pomidory. Smażyć mieszając, aż  papryka lekko zmięknie. Dodać nasiona fenkułu i liście botwinki, smażyć ok 2 minut. Dodać ciecierzycę wraz z zalewą, wymieszać, zagotować, zmniejszyć ogień, warzywa lekko odgarnąć a na dnie garnka ułożyć polędwiczki. Garnek przykryć. Dusić wszystko pod przykryciem, na średnim ogniu co jakiś czas przewracając mięso. Po 12 - 15 minutach mięso powinno być gotowe. Mięso wyjąć, po 2 minutach pokroić w plasterki. Warzywa doprawić do smaku solą, pieprzem i czerwonym octem. Przełożyć do miski, na wierzchu położyć pokrojone polędwiczki, skropić oliwą i podawać. Smacznego!

Mała uwaga. Bardzo lubię smak i zapach nasion kopru włoskiego czyli fenkułu. Dla mnie dodana ilość nie była zbyt duża. Mojemu mężowi nieco ich intensywny aromat przeszkadzał. Warto więc dodać na początek mniej przyprawy.





4 komentarze:

  1. mniam! ale smacznie :) ze tez ja tego przepisu w książce nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go trochę zmodyfikowałam bo nie wszystko miałam pod rękę, ale książka jest świetna!

      Usuń
  2. Wygląda super, jak dla mnie zupełnie nowe połączenie smaków, chętnie spróbuje tego dania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam

Copyright © 2016 Stare Gary , Blogger